Podobno dziewczyny uzależnione od solarium mają skórę jak nosorożec. Koleżanka, która zajmuje się piercingiem, opowiadała, że podczas robienia kolczyka „solarycznej”, z trudem przebiła się przez pępek.
Nie wiedziałam, że sztuczna opalenizna przypomina zasklepiały, czekoladowy lukier, jakim dekoruje się piernik.
Co będzie z ich ciałami za dwadzieścia lat? Czy będą musiały je szorować pumeksem?

Pewien mężczyzna odebrał żonie imię.
Jej imieniem zaczął nazywać kurę. Zrobił to po to, by ptak znosił więcej jajek. Uważał, że kura z imieniem Hanna będzie tak samo pracowita jak jej poprzedniczka.
Żona bez imienia czuła się bezpłodna. Podkradła śpiącej Hannie jajko i nosiła je w pochwie. Wysiadywała je trzy tygodnie. Kurczaka nazwała Dziecko.
Kobieta bez imienia reagowała na cip, cip. Po latach cała wieś mówiła do niej Cipa.
Cipa przez lata próbowała zajść w ciąże. Nie udało się.
Żeby poczuć się spełniona wkładała jajka do swojego środka i czekała jak wykluje się z niej życie.

Murzynka o imieniu Supeł nie cierpi swojego koloru skóry. Wyjechała do krainy gdzie dzień jest krótki i wszędzie leży śnieg.
Mieszka w igloo, czekając aż jej skóra zblednie. Podczas srogich zim szron osiada na twarzy. Nos i policzki podszczypuje mróz. Przez moment czuje się biała.

Wybrałam kiedyś wymyślony przez siebie numer. Głos staruszki powiedział mi: „Halo?”. Odpowiedziałam: „Dobry wieczór.”
„Kto mówi?”
„Ja.”
„Stasia?”
„Tak. Co u Ciebie?”
„Właśnie siedzimy przy stole. Rozmawiamy.”
W tle było cicho. Jedynym odgłosem był telewizor.
Zapytałam: „Zrobiłaś ostatnio coś złego?”
„Tak. Uderzyłam ją cegłą. Nos upadł na ziemię.”
„Ja też zrobiłam coś złego. Udawałam kogoś kim nie jestem.”
„Przecież zawsze tak robisz.”
„Kiedy Cię odwiedzę, też uderzysz mnie cegłą?”
„Nie lubię niezapowiedzianych gości.”
„Będę pamiętać. Dobranoc.”
„Dobranoc.”

Przeczytałam we wczorajszej gazecie: „Dwa dni temu w solarium przy ulicy Grójeckiej na jednym z łóżek do opalania znaleziono śpiącego nosorożca. Zwierzę nie chciało opuścić gabinetu dopóki strażacy nie zezwolili na trzydziestominutowe naświetlanie.”