Efekt Kate uderza ponownie i totalnie. Wszyscy wiemy, że to nic niezwykłego, że ubrania noszone przez gwiazdy, szybko trafiają do sprzedaży i odnoszą dobre wyniki sprzedażowe. Niedawno Alexa Chung spowodowała, że sukienka Topshop Unique została wyprzedana w ciągu zaledwie trzech godzin. W maju Beyoncé sprawiła, że jeansy H&M za 39,95 dolarów zniknęły ze strony sprzedawcy detalicznego natychmiast.

Marketingowe działania gwiazd bledną jednak w porównaniu do efektu wywoływanego przez jedną osobę. Zjawisko, zwane „Efekt Kate”, to blisko 1 miliard funtów zarobionych przez branżę modową w samej tylko Wielkiej Brytanii, o czym informuje Newsweek. Panie nie mogą się oprzeć temu, by nie kupić takich samych ubrań, co Kate Middleton.

Najnowszym punktem do długiej listy rekomendowanych przez Kate ubrań jest noszony przez nią butelkowo zielony płaszcz Sportmax z cielęcej skóry, który miała na sobie podczas nabożeństwa świątecznego w Sandringham. Zaledwie kilka godzin po tym, kiedy Księżna pokazała się w ciemnozielonym płaszczu, zakup okrycia okazał się już niemożliwy i jak na razie nie będzie dostępny. To zła wiadomość dla wielu fanek Kate.