Doda od jakiegoś czasu przeżywa metamorfozę. Zaczęła się odważniej ubierać, jednak w pozytywnym znaczeniu. Piosenkarka nie ubiera się już wyzywająco, a stroje ma bardziej przemyślane i dopracowane.
Ostatnio w nowym show Polsatu, „Tylko nas dwoje” założyła kapelusz w postaci lalki imitującą nagą górniak ujeżdzającą banana. Śmieszne, pomysłowe i troszkę dziecinne. Ale w końcu to młodzież jest główną grupą docelową artystki i nigdy tego nie ukrywała. Dorota ostatnio sporą część swojego portfela inwestuje w buty od najlepszych projektantów. Na rozdaniu Fryderyków miała na sobie różowe szpilki Alexandra McQueena. Do tego założyła obcisłe legginsy i gosret. Niestety podczas występu „Tylko nas dwoje” powtórzyła swój set. Co prawda w innych kolorach i nadrukach, ale również były to legginsy z gorsetem.
Widać, że Doda chce wyglądać modnie i światowo. Kupuje buty, gorsety oraz legginsy po kilka tysięcy złoty, a brak jest w tym wszystkim sensu. Zestawia ona w taki sposób swe ubrania, że ciężko zgadnąć czu są od Versace czy z New Yorkera. Połączeniu żółtych butów z charakterystycznym legginsami w identycznym kolorze i wzorze jak na spodnich męczą oczy człowieka. Szpilki wymieszały się z spodniami, co spowodowało, że wszystko straciło swoją wyjątkowść i oryginalność. Przesyt nigdy nie był modny, a szczególnie w żółtym kolorze!
Sam fason nie koniecznie jest korzystny dla piosenkarki. Doda ma krótkie nogi i spory tyłek w porównaniu z proporcjami reszty ciała. Obcisłe legginsy i krótki gorset podkreślają tylko jej gorsze strony pięknego ciała.