Piosenkarka zaśpiewała na scenie swój najnowszy przebój Womanizer. Cały świat nie może uwierzyć jak szybko Brit się pozbierała. Na koncercie wypadła świetnie, oczywiście gdyby nie ordynarnie skopiowany strój. Nie raz Pani Spears opowiadała o swoim idolu, jakim jest Madonna. Niegdyś nawet obydwie piosenkarki pocałowały się.
Gwiazda pojawiła się na koncercie w czarnym kostiumie, kozakach, i do tego biały cylinder. Identycznie wyglądała Madonna niedawno podczas trasy koncertowej Sticky&Sweet.
Nie można tutaj nic zarzucić Britney, która jednak chyba nie wie co się dzieje. A jej menadżerka, powinna uważać, aby do tego typu wtopy nie doszło!