Jeśli kogoś się uwielbia za to, że można go nieustannie krytykować za ubiór, to co można jeszcze zrobić, jeśli ta osoba zamiast ubrań nosi... różyczki. Wtedy pozostaje już chyba tylko krytykowanie Brit - bo o niej mowa - za głupi uśmiech, który ma na ustach tak często jak kiczowate kreacje na ciele.

Najgorsze jest jednak to, że takiej osoby nie jest już nawet szkoda, bo człowiek świetnie się bawi oglądając takie zdjęcia. Dlatego Brit bardzo Cię kochamy i mamy wszyscy nadzieję, że następnym razem ujrzymy Cię w gerberach!