Beyoncé Knowles poprosiła fanów, żeby przynieśli na jej koncert puszki z nie psującym się jedzeniem.

Podczas piątkowego koncertu artystki na Phillips Arena w Atlancie wolontariusze zbierali żywność dla głodujących Amerykanów.

Zapasy przekazane zostały pastorowi Rudy'emu Rasmusowi i jego organizacji America's Second Harvest. Trafią one do najbiedniejszych mieszkańców USA.

Pierwsze tysiąc osób, które złożyło dar, otrzymało zdjęcia z autografem piosenkarki oraz specjalny kupon, pozwalający wymienić dwa bilety na te z lepszymi miejscami.

Choć trudno w to uwierzyć, w Stanach Zjednoczonych głód cierpią 33 miliony ludzi, w tym 12 milionów dzieci. Akcja Beyoncé miała na celu zwrócić uwagę hojniej obdarzonych przez los Amerykanów na problemy ich rodaków.

Beyonce za taki czyn jest bardzo TrendzIN