Jeśli pojęcia czarny humor i czarny rynek nie są nikomu obce, by nazwać tę sytuację należałoby te dwa pojęcia połączyć. Cokolwiek będzie wynikiem, będzie z pewnością bardzo, bardzo czarne. Nieco przerażające, żenujące, ale i wzbudza refleksję o ludzkiej naturze. Naturze hieny żerującej na nieszczęściu bliźniego. Szczególnie bardzo bogatego czy bardzo sławnego bliźniego.

W Internecie i mediach echem odbija się i co raz wraca w nowej wersji plotka, że ktoś jest w posiadaniu fotografii z sekcji zwłok Króla Muzyki Pop, Michaela Jacksona. Anonimowe źródło zaproponowało jednej z wiodących stacji telewizyjnych wysokiej rozdzielczości i jakości zdjęcia z badania. Opisane są jak produkt, reklama. Zachęcają do ujrzenia głowy Idola bez makijażu, z wyraźnie wytatuowanymi brwiami. Właściciel zdjęć zapewne wszedł w posiadanie materiałów za sprawą wysoko postawionych osób.

Szum w mediach, jaki powstał po nagłej śmierci Michaela Jacksona nie milknie, wciąż nakręca się biznes i plotki. Gwiazdor, nie gwiazdor, to człowiek – można zakrzyknąć. Co można sądzić o ludziach, którzy przekraczają wszelkie granice moralne dla pieniędzy, wywołania skandalu? Jak poczułaby się rodzina Jacksona, gdyby zdjęcia opublikowano?

Z drugiej strony, co raz ktoś składa oferty utrzymując, że jest w posiadaniu szokujących materiałów dotyczących idola, zgodnie twierdzą właściciele magazynów prasowych, stron internetowych i stacji telewizyjnych. Być może to kolejny tego typu żart. Jeśli tak, ktoś ma niezwykle wyuzdany, czarny humor. I chce dorobić na wyjątkowo czarnym rynku.