„Wcieliłam się w rolę tej wspaniałej kobiety. Była innowatorką, odkrywczynią. Prekursorką awangardy. To ona wyzwoliła kobiety z gorsetów i udowodniła, że mogą nosić wygodne rzeczy.”
Tymi słowami opowiada Audrey Tautou o swojej podwójnej roli- w pełnometrażowym filmie biograficznym o Coco Chanel i reklamie perfum Chanel No. 5.
Po tym jak oficjalnie dowiedziano się o tym, że śliczna, subtelna Francuzka zastąpi, z każdym rokiem coraz szybciej młodniejącą Nicole Kidman, w mediach zawrzało. Czy będzie konflikt Kidman-Tautou? Która z nich okaże się lepsza? Która bardziej pasuje do roli ambasadorki najsławniejszego zapachu świata?
Jak na razie cisza. A co z tego wyniknie w przyszłości nie wiadomo. Ja mogę z całą pewnością stwierdzić, że pełna wdzięku, radości i blasku Audrey Tautou nadaje się do tego znacznie bardziej, niż nieustannie poważna, chmurna Nicole Kidman z przesadnie naciągniętą twarzą bez jednej zmarszczki…