Wieloletni „przyjaciel” Amy Winehouse i jej męża Blake'a ujawnił filmy i zdjęcia ostatecznie kompromitujące parę (Boże uchroń nas przed takimi przyjaciółmi). Nie chodzi tu o wywołanie kolejnego skandalu i szum w mediach. Te materiały nie pozwolą na dalszą karierę wybitnej piosenkarki.

Fotografie prezentują narkocelebrytów znajdujących się w obskurnym hotelu. Dookoła nich podziwiamy ogromny asortyment narkotykowych gadżetów. Para wyśmiewa się ze środowiska gejowskiego, ćpa i uczesniczy w orgii. Oprócz morza alkoholu znajdziemy całą kolekcję dragów. M.in. kokainę, heroinę, marihuanę i środki nasenne. Scenariusz wydarzeń przypomina pamiętną książkę „Dzieci z dworca ZOO”.

Odurzeni Blake i Amy przekomarzają się, aby w końcu paść na łóżko i rozpocząć perwersyjną zabawę. To prawdziwy hedonizm, gdyż w pokoju nie są sami. Fotografie ujawniają biseksualne preferencje Blake'a. To on, według naszych źródeł, stoi za skandalem. Publiczny seks, narkotyki, naśmiewanie się ze środowisk gejowskich (dziwne w kontekście jego biseksualnych zabaw). Całość jest żenująca. Czy znajdzie się ktoś, kto w radykalny sposób pomoże Amy wyrwać się z tak toksycznego związku? Za chwilę może być za późno.