Nowozelandzki wynalazca Glenn Martin po 27 latach (!) doskonalenia swojego latającego modelu, wzniósł się w powietrze dzięki urządzeniu z silnikami o wspólnej mocy 200 koni mechanicznych. Wzniósł się, ale lot był kontrolowany przez pomocników i wyjątkowo niski - Martin wzniósł się zaledwie metr nad ziemię. A silniki pracowały jak duże suszarki. Tym bardziej zdziwienie budzą owacje, jakimi przyjęli wynalazcę widzowie zebrani na lotniczym show w AirVenture w Oshkosh w Wisconsin.

Zobaczcie ten zaskakujący pokaz:

Martin JetPack Oshkosh 2008 - video

A jeszcze większe zdziwienie budzą zapowiedzi wynalazcy, że już niebawem „humanolot” trafi do produkcji. Jedna sztuka wyceniana jest na 100 tysięcy dolarów. Maszyna ma być formą spędzania wolnego czasu? Co za przyjemność latać po ogrodzie z gigantycznymi suszarkami przyczepionymi do pleców? Człowiek wznosi się wyżej na deskorolce.