Jakiś czas temu udało mi się uzyskać do testów Ultrabooka firmy Asus model UX42. Czekałam na niego ze zniecierpliwieniem, był to pierwszy komputer z serii ultra, który miałam okazję testować. Przede wszystkim interesowało mnie, co kryje się pod słowem „ultra” ?!

To, co mnie przede wszystkim zaskoczyło, to fakt, że praktycznie wszystkie firmy komputerowe bazują na detalach stylizowanych na produktach Apple. Mam tutaj na myśli samo opakowanie. Pamiętam, jak jeszcze kilka lat temu kupowałam Asusa, który był zapakowany w zwykłe pudełko kartonowe. W przypadku Ultrabooka Asusa mówimy już o eleganckim czarnym opakowaniu, w którym wszystko wyglądało bardzo minimalistycznie.

Po wyjęciu z pudełka Ultrabook prezentował się fantastycznie (wprost idealny do większej kobiecej torby). Swoje prawdziwe możliwości pokazał dopiero po uruchomieniu. Jak przystało na laptopa z systemem Windows 8, uruchomienie go zajęło zaledwie kilka sekund.

Jestem wielką fanką wirtualnej rozrywki, postanowiłam więc od razu zainstalować World Of Worcraft oraz nową Tomb Raider.  I tutaj już Asus dostał ode mnie pierwszego plusa. Jako jeden z nielicznych ultrabooków posiada normalny napęd. Jest to bardzo wygodne, szczególnie dla osób, które w dalszym ciągu preferują zakup gier na tradycyjnych płytach, a nie w dystrybucji elektronicznej.
Kolejny raz zostałam pozytywnie zaskoczona po uruchomieniu Tomb Raider. Karta graficzna Nividia Geforce GT 645M

radziła sobie nie najgorzej, nawet przy włączonych wysokich detalach.
Przez prawie dwa tygodnie świetnie się bawiłam, grając i surfując po Internecie. Jednak przez taki okres czasu można zauważyć też drobne mankamenty sprzętu, które w jakimś stopniu wpływają na komfort użytkowania.

Chociaż Asus UX42 jest dobrym sprzętem, to nie jest pozbawiony wad. Przede wszystkim uważam, że touch pad nie działa idealnie. Kilkukrotnie sfrustrowana sięgałam po normalną mysz, którą podłączałam w zastępstwie touchpada (dotyczyło to głównie przeglądania stron internetowych).

Kolejny minus to przycisk włącznika. Umieszczenie go  w miejscu przycisku „delete” (standardowa klawiatura) jest nieco denerwujące. Kilkukrotnie niespodziewanie wyłączyłam komputer.
Asus UX42 jest bardzo dobrym ultrabookiem. Jego użytkowanie sprawiło mi wiele radości i poza denerwującym touchpadem i kilkoma przypadkami niekontrolowanego wyłączenia, uważam go za udany model. Asus nadaje się idealnie do surfowania po Internecie, ale przede wszystkim zaspokoi nasze oczekiwania w odniesieniu do wirtualnej zabawy.

Już wkrótce będziemy mieli okazję przetestować kolejnego Ultrabooka od Asusa. Tym razem ze zintegrowaną kartą graficzną. Zobaczymy, czy sprzęt okaże się idealny dla casualowego gracza.

 

 

Autor: Miss Gadget