Najnowsze dziecko SONY wzbudza kontrowersje. Potencjalni klienci zainteresowani innowacyjnymi gadżetami zwracają równie dużą uwagę na wzornictwo. SONY najwyraźniej zatrudniło designerów, którzy śledzą inne trendy niż te, które dominują na współczesnym rynku okularów. W projekcie SmartEyeGlass nie dostrzegamy wizji designera na miarę Jonathana Ive ze złotych lat firmy Apple.

Inteligentne okulary muszą spełniać swoją funkcję i zawierać liczne nowinki techniczne, ale muszą przede wszystkim wyglądać. Dlaczego Japończycy nie inspirowali się designerskimi okularami niszowych projektantów lub choćby typowymi modelami takich firm jak Ray Ban ? Nie mam pojęcia...

Okulary integrujemy z naszym smartfonem i operujemy nimi przy pomocy swoistego touchpada o okrągłym kształcie. Możemy przewijać obrazy, dokonywać wyboru danej funkcji czy prowadzić rozmowy telefoniczne.

Obrazy na okularach są wyświetlane w formie hologramów. Jakość komunikatów przypomina te znane z systemów head-up display w samochodach segmentu Premium.

Gadżet wyposażono w czujnik CMOS, acelerometr, żyroskop, elektroniczny kompas, czujnik jasności i mikrofon.

Zadziwiają niezwykle cienkie szkła, to efekt pracy inżynierów z SONY i unikalna wartość tego produktu.

SmartEyeGlass marki SONY będą dostępne na rynku od marca 2015 roku.

Szkoda, że koncern nie dopracował designu. Nawet najciekawszy produkt o nieatrakcyjnym wzornictwie nie ma szans na sukces. W tym wypadku mamy zbyt mało innowacji i zupełny brak designerskiego konceptu. Produkt wygląda na niedopracowany. Rynek zweryfikuje czy inteligentne okulary SONY staną się tak kultowym gadżetem jak Walkman. Pozostajemy sceptyczni. Brak rekomendacji trendz.pl. Więcej o gadżecie dowiecie się z filmu umieszczonego poniżej.

Video: