HE Human Electric Hybrid Vehicle, bo taka jest pełna nazwa tego cuda, to połączenie roweru z silnikiem elektrycznym. Pomysł na przyszłość, kiedy zniknie już całkowicie transport bazujący na ropie.

Ten rodzaj roweru jest hybrydowy, napędzany zarówno siłą ludzkich mięśni, jaki i energią elektryczną, magazynowaną oczywiście w bateriach litowo-jonowych. To sprytne urządzenie pozwala utrzymywać stałą prędkość przy takim samym wysiłku ludzkich mięśni. Dzięki ładowaniu baterii, z małego ogniwa słonecznego na „dachu”, przy zjeżdżaniu z górki, oraz przy hamowaniu, silnik elektryczny będzie nas wspomagał przy podjeżdżaniu pod górkę, czy kiedy poczujemy nadmierne zmęczenie. Gdyby natomiast to nie wystarczyło parkując urządzenie przed biurowcem, czy w parku przy specjalnym doku, bateria automatycznie się naładuje. Jest to zdecydowanie lepsze rozwiązanie np. dla osób starszych, czy niepełnosprawnych, lecz myślę że w przyszłości nie tylko oni będą z tego pomysłu korzystać. Pojazd jest na tyle stabilny, że może obrócić się w miejscu o 360o.

Czy tak za parę lat będą wyglądały wycieczki rowerowe? Może do jakiegokolwiek lasu będziemy musieli dojeżdżać dalej i stanie się to konieczne?