Tegoroczne święta obfitowały w moim życiu w wiele niezwykłych wydarzeń. Te ze sfery prywatnej pominę, ale pochwalę się pewnym prezentem. Pod choinką czekała na mnie w tym roku nowa edycja gry Rocksmith 2014 wraz z gitarą elektryczną marki Epiphone.

Z grą na gitarze nie miałam nigdy wcześniej nic wspólnego, ale któż nie lubi nowych wyzwań. Czy gra video jest w stanie zastąpić nauczyciela gry i nauczyć mnie podstaw muzycznego warsztatu ? Być może nie zostanę od razu Robertem Frippem, ale kilka dźwięków, które brzmią spójnie, chciałabym zagrać. Czy dzięki wirtualnej rozrywce jest to możliwe ?

W zestawie oprócz gitary Epiphone znajdziemy dwie kostki do gry z napisem Rocksmith, pasek, kabel umożliwiający integrację gitary z komputerem i kabel, który umożliwia podłączenie Epiphone do wzmacniacza zwanego w środowisku muzyków piecem.

Zabawa zaczyna się po uruchomieniu gry Rocksmith.

Krótki tutorial uczy nas, jak trzymać gitarę czy informuje o położeniu strun. W końcu wiem, gdzie leży struna G czy A. Dobre przygotowanie okazuje się kluczowe dla dalszej zabawy.

Gra oferuje kilka trybów. Znajdziemy takie opcje jak: arcade, learn a song, multiplayer czy lessons.

Na tym etapie mojej przygody z gitarą korzystam jedynie z trybu Lessons. Minie jeszcze wiele godzin muzycznej edukacji, nim zdecyduję się na rozgrywkę.

Każdej lekcji towarzyszą filmy instruktażowe, które w jasny sposób uczą nas podstaw gry na gitarze.

Jeżeli dany element, np. chwyt okazuje się zbyt trudny, ponownie uruchamiamy film, który jeszcze dokładniej przedstawia nam szczegóły związane z danym etapem nauki gry.

Moja przygoda z Rocksmith trwa już 3 tygodnie. Gitara elektryczna stała się nieodłącznym atrybutem mojego życia. Nauka to spore wyzwanie, ale również swoista obsesja. Ten instrument uzależnia. Ilość przekleństw, które wypowiadam ostatnio, wzrosła wprost proporcjonalnie z bąblami na rękach. Moja osobowość i kobiecość zyskały nowy element, odrobinę natury rockmana. Zyskuję również umiejętności gry na niezwykłym instrumencie. Rocksmith okazuje się cierpliwym i profesjonalnym nauczycielem.

Grę oceniam na pięć z plusem. Czas podczas przygody z tą grą upływa szybko. Tytuł jest niezwykle miodny. Grywalność na najwyższym poziomie. Po trzech tygodniach potrafię już wydobyć kilka dźwięków, które tworzą melodię. Dla mnie gra i gadżet roku.