Nawet jeszcze inaczej. Powinien być zakaz tydzień przed Wigilią sprzedawania ich w sklepie, aby nie kusiły klientów.
Przecież ile razy można dostać rękawiczki, perfumy, skarpetki, szaliki, czekoladę czy kawę.
Czy już Polacy są tak mało kreatywni?!

Dzisiaj będąc na 5 minut w Rossmannie przekonałam się, że chyba niestety tak.
Liczba ludzi kupująca tzw. „zestawy” czyli antyperspirant i perfumy ciągnęła się przez pół sklepu.
Istnieje cała liczba zakazanych prezentów. Nie trzeba wydawać dużych pieniędzy, aby dać coś wyjątkowego, nietuzinkowego. Wyobraźnia i kreatywność na szczęście nie kosztują.

Najlepszą metodą na trafiony prezent, jest zrobić sobie listę co dana osoba lubi, czego słucha, co czyta, co chętnie ogląda, jakie są jej zainteresowania.

Jeżeli już macie zapakowane skarpetki, czy jakiś „zestaw” dla osoby bliskiej to postarajcie się chociaż w przyszłym roku o coś bardziej wyjątkowego.

Do produktów zakazanych należą:
rękawiczki, zapach, skarpetki, szaliki, książka „Kaktus w sercu”, czekolada, kawa, „zestawy”, krawaty, kapcie czy albumy do zdjęć