Wszystkie telefony z linii Touch są wyposażone w duży, dotykowy ekran, a w ich pamięciach rezyduje system operacyjny Windows Mobile. Niektóre mają wyjątkowo ciekawy kształt obudowy, jak np. HTC Touch Diamond – tylna obudowa jest wyprofilowana w kształty wielu trójkątów (zapewne stąd nazwa – Touch Diamond wygląda, jakby rozłożyć diament na płasko).
Ale nie tylko o estetyczny wygląd obudowy tu chodzi. Smartfony HTC są wyposażone w nakładkę na Windowsa Mobile o nazwie TouchFlo3D. Dzięki niej użytkownik może obsługiwać urządzenie palcem – nie musi używać rysika. Rozpoznawane są też gesty, np. zatoczenie palcem koła w prawo oznacza powiększenie zdjęcia. Interfejs pogrupowano w intuicyjne zakładki – kontakty, wiadomości, zdjęcia i filmy, sieć, ustawienia i prognoza pogody. I tu kolejna ciekawostka – ikony symbolizujące aktualną pogodę są bardzo ładnie zrobione – przykładowo, przy deszczowej pogodzie oprócz chmury i kropel padającego deszczu widzimy efekt, jakbyśmy patrzyli przez szybę samochodu (nawet raz na jakiś czas włącza się wycieraczka i chmurka jest znów wyraźnie widoczna).
Moim subiektywnym zdaniem seria ta bije na głowę iPhona. Owszem, telefon Appla jest też ładny, ale… to wszystko. iPhone to czadowa zabawka, ale jeżeli szukam nieograniczonych możliwości, wybieram HTC.