Nareszcie przestaniemy być narażeni na niezrozumienie i zaskoczenie zagranicznych turystów. O ile Polacy odwiedzający stolicę mniej więcej wiedzą, czego mogą się spodziewać (polskie miasta mają podobne problemy i podobny w nich panuje syf), to widokiem codziennym są zafrapowani absurdami (które nam spowszedniały), na jakie napotykają obcokrajowcy.

Z inicjatywy Biura Promocji Miasta i Fundacji Bęc Zmiana, we współpracy z europejską organizacją non-profit USE-IT, powstała mapa Warszawy dla młodych travellersów. Zrobiona przez miejscowych, ludzi, którzy żyją w mieście i żyją życiem miasta, a nie jakichś wirtualnych przewodników po skansenie, jakim jest Starówka. Wasi zagraniczni znajomi znajdą tu najgorętsze miejsca w Warszawie, najlepsze adresy klubów, kawiarni, galerii, sklepów. Miejsc z pomysłem, w których twórczo się dzieje. Bezceremonialnie pominięte zostały wtórne jak makulatura lansiarnie wszelkiego rodzaju.

Bęc Zmianę znamy doskonale z bezpretensjonalnych wydawnictw, ale zaskoczyło nas Biuro Promocji Miasta (w końcu część Urzędu Miasta), które zdobyło się na niespotykany dotąd dystans, podpisując się pod wydawnictwem, które bez ogródek krytykuje warszawską komunikację i zniechęca do niej turystów, beznadziejny stan dróg i chodników oraz nieprzyjazną politykę wobec rowerzystów. Cieszy nas brak hipokryzji. Warszawa to kolejne miasto biorące udział w międzynarodowym projekcie. Powstały już takie mapy, z miejscami polecanymi przez lokalsów, Brukseli, Oslo, Kopenhagi, Rotterdamu, Malmo i Ljubljany. Trwają prace nad mapami Madrytu, Genewy i Wrocławia. Mapę można sobie wydrukować ze strony www.use-it-warsaw.pl. Niebawem będzie dostępna na mieście.