Kilkanaście dni temu do redakcji trendz.pl trafił testowy model HTC Desire Eye. To smartfon stworzony do robienia zdjęć i jego producent eksponuje tą funkcję w sposób szczególny.

Nazwa EYE symbolizuje ideę modelu. Wygląd i dobra matryca (13-megapikseli) zdają się prosić o to, aby urządzenie pełniło funkcję modnego aparatu fotograficznego. Sprzęt jest skierowany do innej grupy odbiorców niż popularny HTC One.

Dane techniczne:

Wymiary    151,7× 73,8 × 8,5 mm
Masa    154 g
Ekran    5,2 cala1920 × 1080 LCD
Procesor    Snapdragon 801 4 × 2,3 GHz Krait 400 Adreno 330
RAM    2 GB
Akumulator    2400 mAh
LTE    Cat 4 (do 150 Mb/s)
Wi-Fi    dwuzakresowe, n
NFC    Tak
Podczerwień    Nie
Radio FM    Tak
Wyjście obrazu    Nie
Host USB    Tak
Redukcja szumów    Tak
Pamięć wbudowana    ~9 GB
Mikro-SD    Tak (64+ GB)
Aparat z tyłu    Zdjęcia: 13 MP, dual-LED, autofokus, HDR
Wideo: 1080p @ 60 kl./sek., HDR
Aparat z przodu    Zdjęcia: 13 MP, dual-LED, autofokus, HDR
Wideo: 1080p @ 30 kl./sek.

Duży obiektyw potwierdza, że mamy do czynienia z gadżetem stworzonym dla maniaków fotografii.

Obudowa jest wykonana z plastiku i wyróżnia się matową powierzchnią.

Smartfon dobrze leży w dłoni. Mimo sporych rozmiarów bez problemu mieści się w kieszeni. To niezwykle smukły model. Należy go pochwalić za ergonomię i design.

To co może się podobać to kolorystyka. Połączono dwie barwy. Czerwona ramka i biały tył obudowy urządzenia to sprytne połączenie tworzywa o dwóch różnych barwach, tworzące całość bez jakichkolwiek przerw.

Smartfon sprawia pozytywne wrażenie. Sposób, w jaki został zaprojektowany, nie budzi zastrzeżeń. No może poza tym, że tylny aparat umieszczono w nietypowym miejscu  i należy uważać, aby nie zasłonić go palcem podczas robienia zdjęć.

Jeśli chodzi o parametry, Desire Eye ma sporo wspólnego z HTC One. Po flagowym krewniaku odziedziczył sporo rozwiązań i większość podzespołów. Cięcia nastąpiły w dziedzinie łączności. Zniknęły: wyjście obrazu, port podczerwieni i możliwość łączenia się z sieciami Wi-Fi ac. Nie są to kluczowe braki. Dla maniaków smartfonów mogą okazać się jednak kluczowe w momencie decyzji o zakupie.

Smartfon nie należy do tanich, a brakujące dodatki do standard w tym segmencie urządzeń.
Na pocieszenie dodam, że cięcia ominęły elementy związane z dźwiękiem, które tak bardzo cenimy w HTC One.
Przednie głośniki stereo, choć mniej widoczne, oferują niezwykle wyraźny dźwięk i spełnią oczekiwania osób o audiofilskim zacięciu.
Gniazdo słuchawkowe jest mocne i zapewnia czyste brzmienie.
Nie zawodzi jakość połączeń telefonicznych, głównie za sprawą wysokiej jakości, głośnej słuchawki.

Ekran:

Ekran Desire oferuje przekątną 5,2 cala. To tożsame parametry z takimi modelami jak Sony Xperia Z3, LG G2 czy nowa Motorola Moto X.
Na pochwałę zasługuje rewelacyjna jasność podświetlenia. Na rynku istnieje niewiele wyświetlaczy pozwalających tak komfortowo korzystać ze smartfona, nawet w bardzo słoneczny dzień.
Tak wysoką jakość osiągnięto bez uszczerbku na równomierności podświetlenia i odwzorowaniu czerni, które są tak dobre, jak to tylko możliwe w przypadku matryc ciekłokrystalicznych.
Można się przyczepić do odwzorowania barw. (chłodne kolory ale dla użytkownika o przeciętnej percepcji to pozostanie niezauważalne).

Akumulator:

Akumulator jest stosunkowo mały, jak na sprzęt o tak mocnych podzespołach. Zostawmy jednak w spokoju tak lubiane przez wszystkich teorie spiskowe, bo mimo wszystko HTC Desire Eye nie rozczarowuje czasem działania. Potrafi efektywnie oszczędzać energię w stanie spoczynku. Nie występują tzw. dziwne procesy systemowe, które niepostrzeżenie podjadają naszą baterię.
Nowe HTC oferuje dodatkowo tryb ekstremalnego oszczędzania energii, choć o dość ograniczonej funkcjonalności.

Aparat:

Desire Eye oferuje matrycę 13 MP. Taka rozdzielczość to nie tylko tylny aparat, ale również ten dostępny z przodu. Szaleństwo? Być może. Ale jakże przyjemne.
Oba aparaty są niemal identyczne: oferują podobnie wyglądające zdjęcia o identycznej rozdzielczości i wsparcie takich samych diod.
Różnią się tym, że przedni obiektyw ma krótszą ogniskową (czyli widzi trochę szerzej) i wpuszcza mniej światła. Ponadto przedni aparat nie umie nagrywać wideo Full HD z szybkością 60 kl./sek., co ten umieszczony z tyłu potrafi.
Oprogramowanie jest bardziej przejrzyste. Jego dużą zaletą jest szybkość. Uruchamia się niemal natychmiastowo. Autofokus w dobrym świetle działa błyskawicznie. Wszystkie opcje pozostają na swoim miejscu. Dostępny jest nawet rozbudowany tryb ręczny. Poza tym podstawowa funkcjonalność aparatów HTC Desire Eye jest wzorcowa. Zapewniają wszystkie najważniejsze ustawienia, całość działa szybko i jest łatwa w użyciu.
Automatyka należy do najlepszych rozwiązań stosowanych w smartfonach.

Procesor:

HTC Desire Eye korzysta z tego samego procesora co bardziej prestiżowy HTC One. Telefony są wyposażone w czterordzeniowy procesor Snapdragon 801 taktowany  częstotliwością 2,3 GHz. W rzeczywistości Desire Eye jest wyraźnie wolniejszy. Różnica wynika z innego zarządzania taktowaniem procesora, które w tym modelu jest spowalniane bardzo wcześnie.

Warto zaobserwować jak układ zachowuje się w różnych sytuacjach: 2,3 GHz osiąga jedynie na bardzo krótką chwilę, gdy wykonywane zadania delikatnie obciążają nie więcej niż dwa rdzenie, czyli na przykład w czasie ładowania strony internetowej lub przeglądania menu. Jeżeli zadanie jest bardziej wymagające i wykorzystuje więcej rdzeni, procesor niemal natychmiast jest ustawiany na 1,6 GHz.

HTC nadal w wykrytych benchmarkach używa oddzielnego profilu procesora, który lekko zawyża wyniki. Z drugiej strony w systemowym menu z ustawieniami dla programistów można ręcznie włączyć tryb wysokiej wydajności procesora, diametralnie zmieniający zachowanie podzespołu. Aktywowanie go sprawia, że jednostka centralna o wiele chętniej wykorzystuje swoje możliwości i w trakcie obciążenia wszystkich rdzeni ustawia zegar na 2 GHz. Efekt? Nawet o kilkadziesiąt procent wyższa wydajność. Niestety, trzeba się wtedy liczyć z trochę szybszym zużyciem energii i tym, że w czasie zabawy w jakiejś wymagającej grze temperatura obudowy może się bardzo rozgrzać.

Pomijając kwestię taktowania procesora, musimy przyznać, że przynajmniej układ graficzny zachowuje się tak, jak powinien, a szybkość działania systemu jest wzorcowa. Nie znajdziemy śladu niepożądanych spowolnień i zacięć, co od pewnego czasu jest standardem w smartfonach HTC z najnowszymi wersjami nakładki Sense.

Uwagi końcowe:

Podsumowanie jest bardzo proste gdyż jest to sprzęt, którego odbiorca jest wyraźnie określony. Większość tych, do których jest kierowany, od razu będzie wiedziała, czy jest to gadżet dla nich. Wszystko przez to, że 13-megapikselowy aparat z przodu nie jest tu jedynie dodatkiem. Na szczęście do przedniego aparatu dołączono przy okazji całkiem niezły smartfon, o bardzo jasnym i czytelnym ekranie, przyzwoicie długo działający, wyposażony w świetne głośniki, porządne wyjście słuchawkowe i dobrze zoptymalizowane oprogramowanie, które nigdy nie spowalnia. Dlatego sprzętu używa się przyjemnie nie tylko do robienia fotek. Potencjalnych nabywców może odstraszać cena oscylująca na poziomie 2000 pln. Generalnie urządzenie jest godne rekomendacji trendz.pl