Tam, gdzie jest zapotrzebowanie na pewne produkty, powstaje ich coraz więcej. Obok nowych gier, którymi producenci próbują zrewolucjonizować rynek, pojawiają się tytuły, które nawiązują do istniejących już serii. Jak pokazują wyniki badania opublikowane w Journal of Consumer Research, ludzie dorośli mają sentyment do tych marek, które poznali, kiedy byli dziećmi. Nie dziwi zatem, że to właśnie ta grupa osób powraca tak chętnie do starych serii lub kupuje remasterowane edycje gier.

Nie samą grą żyje gracz…

Rynek gier wideo się zmienił i często produkcje wysokobudżetowe są promowane jeszcze na długo przed ich premierą. Taka sytuacja nie dziwi, ponieważ niemal każdego dnia powstaje nowy tytuł – stworzony przez profesjonalne studio lub przez niezależnego twórcę. Konkurencja jest więc spora i należy się przebić w tłumie, by podbić serca graczy i dobrać się do ich portfeli. Jak podaje Stanisław Just, pomysłodawca badań dotyczących gier konsolowych i komputerowych, największe tytuły potrafią być reklamowane już na dwa lata przed oficjalną premierą.

Wiadomo, że najlepszą promocją są gadżety dla gracza. Można je podzielić na takie, które przynoszą w wirtualnej rozgrywce dodatkowe korzyści, oraz na takie, które powodują, że gracz utożsamia się z konkretną serią. Wystarczy wybrać się na jakąkolwiek imprezę branżową, by z jednej strony nie móc oderwać oczu od stoisk wypełnionych gadżetami, z czego najpopularniejsze są koszulki i figurki, a z drugiej – napotkać na swojej drodze wiele osób ubranych w T-shirty czy bluzy z logo ulubionej gry czy ulubionego sprzętu elektronicznego.

…i producenci gier o tym wiedzą

Nie zarzyna się kury przynoszącej złote jaja. Producenci gier wideo doskonale zdają sobie z tego sprawę, dlatego gracze mają szeroki wybór gadżetów, które odnoszą się do ich ulubionego tytułu lub konkretnej gry. Eurogamer zebrał w jednym miejscu najdziwniejsze rzeczy, które miały posłużyć grającym za kontrolery, a które były jednocześnie dość oryginalnymi gadżetami. Wśród nich znalazła się chociażby katana z gry Ninja Gaiden 3 czy kontroler w kształcie piły mechanicznej, który można było wykorzystać w grze Resident Evil.

Obok wymyślnych gadżetów znajdują się również te bardziej zwyczajne, a więc o wiele tańsze i bardziej osiągalne dla graczy. Oprócz wymienionych już koszulek i figurek, których jest na rynku wysyp, popularne stały się rozmaite napoje, które można nabyć w puszkach z motywem graficznym nawiązującym do danej serii – wystarczy wspomnieć piwo w puszce z Far Cry 3 czy napój energetyczny z grafiką z Real Boxing 2 ROCKY. Innymi popularnymi przedmiotami są kubki czy kufle z motywami lub logo z gier. Czasami zdobycie jakiegoś gadżetu jest nie lada wyczynem, bo są one limitowane, a posiadanie go w swojej kolekcji stanowi powód do dumy najwierniejszego fana. Dla niektórych kupowanie gadżetów to inwestycja na lata – zyskują one na wartości i mogą być później sprzedane z zyskiem.

Najłatwiej zdobyć je przy okazji przedpremiery, premiery czy w czasie wydarzenia branżowego.

Skąd brać na to wszystko pieniądze?

Statystyki pokazują, że najbardziej liczną grupę graczy stanowią ludzie w wieku 25-34 lat, a więc osoby dorosłe, które zarabiają. O ile można pozwolić sobie na zakup koszulki czy kubka, to figurka i mniej dostępne gadżety wymagają większego nakładu finansowego. Często o tym, czy zdobędziemy konkretny gadżet, decyduje czas – im szybciej zdecydujemy się coś kupić, tym lepiej. Pomocnym rozwiązaniem przy chwilowym braku gotówki na pożądany gadżet może okazać się darmowa pożyczka, którą oferuje np. Netcredit.

Gadżety pomagają utożsamiać się z konkretną marką i pokazać, że gracz jest miłośnikiem danej serii czy gry. Warto więc mieć ich chociaż kilka w swojej kolekcji.