Słuchając ich muzyki mam wrażenie, że gramy w jakąś grę komputerową, coś w stylu Packman. Wszystko to dzięki wysokim dźwiękom syntezatorów. Jak sami o sobie mówią "Nie dbamy o to, jakie reguły panują w muzycznym show-biznesie. Nie interesują nas reguły, jakimi kierują się zespoły. Nas to nie dotyczy". W ich nagraniach pojawia się electroclash, hałaśliwe techno i muzyczne kompozycje z lat 80. Crystal Castles chodzi głównie o zabawę

Alice Glass i Ethan Kath są bardzo wyraziści. Nie tylko ich muzyka, ale również styl życia. Tak jak ubrania, jaki i muzyka pozostają bardzo alternatywne. Ma się wrażenie, że to tylko zbuntowane nastolatki, jednak przesłuchując ich płytę zobaczymy, że wcale tak nie jest!
Czy będą oni nowymi przedstawicielami punk XXI wieku?