Counter Strike to niezwykle trudna gra. Część graczy może odpuścić, wybierając Call of Duty.

Rywalizacja z innymi graczami dostępna przez Xbox Live Arcade czyni z Counter Strike pozycję obowiązkową dla prawdziwych graczy. To nie zabawa dla lamerów i lokalnych gwiazdorów. To rywalizacja dla hardcorowych wyjadaczy i maniaków gatunku.

Elementy strategiczne i niespotykana w innych tytułach precyzja powodują, że gra nie jest banalną jednoosobową strzelanką. To kultowy tytuł dla graczy spragnionych rzeczywistej rywalizacji. Jeżeli oczekujesz, że będziesz biegał i strzelał, ja ma to miejsce np. w Modern Warfare 3, będziesz rozczarowany. Tu wymagany jest zmysł taktyczny i ogromna wyobraźnia. Rywalizacja odbywa się między dwoma zespołami. To terroryści i brygada antyterrorystyczna.

Na początek dysponujesz podstawową bronią. To pistolet lub karabin maszynowy. Z czasem zyskujesz możliwość pozyskania bardziej wyrafinowanych narzędzi do zabijania.

W grze, co podkreślamy jeszcze raz, nie chodzi jednak o jakość broni, ale o umiejętności taktyczne i intelekt graczy. Należy zainwestować naprawdę sporo czasu w rywalizację, aby osiągnąć nawet przeciętne wyniki. W grze pomaga znakomity pad oferowany w XBOX 360. Dzięki niemu łatwiej będzie wykonywać nam manewry.

Dodatkowym bonusem jest społecznościowy charakter rywalizacji, który umożliwia XBOX Live. Najpierw eliminacja wroga, a później wspólne piwko. Tak rodzi się wiele przyjaźni w szalonym XXI wieku.

Ilość map i trybów jest dość przyzwoita. Należy przyczepić się do przewidywalnych, wręcz rutynowych akcji. Jakość grafiki i poziom interaktywności są zadowalające. Nie ma tu jednak fajerwerków, których moglibyśmy się spodziewać.

Efekty dźwiękowe nas nie powaliły. Muzyka jest akceptowalna, odgłosy do przyjęcia. Ale nie o efekty specjalne czy wizualne wodotryski tu chodzi. Poziom miodności, którą oferuje Counter Strike jest najwyższy w swojej klasie. Gra dla ludzi obdarzonych wyobraźnią i umiejętnościami.

Obowiązkowa pozycja dla inteligentnych graczy. To będzie hit na XBOX Live

Autor: rdkns