Steve Jobs nie byłby zadowolony. Apple odnosił sukcesy jedynie wtedy, gdy wprowadzał zupełnie nowe produkty, obdarzając je znakomitym designem.

Często były to urządzenia znane jedyne wybrańcom i rozwijane w laboratoriach.

Tak było z myszką, opartym o graficzny interfejs systemem operacyjnym czy pierwszym iPhonem.
Nawet iPod, chociaż podobne urządzenia były obecne na rynku, dawał na tyle unikalną wartość i funkcjonalności, że stał się produktem, który wyznacza trendy. Przecież model biznesowy sprzedaży utworów muzycznych był autorskim dziełem twórcy giganta z Cupertino.

Duet Steve Jobs i Sir Jonathan Ive to również fascynacja minimalistycznym designem i upraszczanie oraz eliminacja wszystkiego, co zbędne.

Obecna droga firmy sygnowanej logiem nadgryzionego jabłka przypomina jej mroczny okres, w którym firma niebezpiecznie zbliżała się do producenta pospolitych Pecetów.
Nowe modele iPhone wyglądają niczym klony koreańskiej konkurencji, która jest dostępna na rynku od lat.

Co więcej, o ile takie modele jak Galaxy Note 4 oferują pełną wielozadaniowość, o tyle 64-bitowy iPhone 6 Plus nadal pozwala pracować jedynie na jednej aplikacji.
Designersko również nie doświadczamy żadnej rewolucji.
64-bitowe HTC jest już dostępne, zatem nawet w temacie parametrów Apple pozostaje w tyle.
W dalczym ciągu to smartfony, które oferują niezwykłą ergonomię, doskonałą jakość obrazu dzięki ekranom Retina czy najlepszy, no może oprócz Blackberry, system operacyjny.


iPhone 6 oferuje ekran 4,7 cala, iPhone 6 Plus pozwala pracować na ekranie o wielkości 5,5 cala.
Większy smartfon oferuje funkcję HD. Nowy 64-bitowy procesor A8 i koprocesor graficzny M8 oferuje naprawdę doskonałe możliwości przetwarzania grafiki. Z multitaskingiem jednak nadal sobie nie radzi.

Wszystko jest tu poprawione. Akumulator pozwala na dłuższą pracę, na pokładzie znajdziemy udoskonaloną kamerę iSight z aparatem 1,5 pikseli.
Urządzenia wykonano z wysokiej jakości aluminium. Nie znajdziemy tu jednak rewolucyjnych rozwiązań, na które czekamy z ustęknieniem. Nowe modele iPhone to po prostu doskonałe smartfony, które oferują lepszy system operacyjny niż konkurencja. Jeżeli chodzi o parametry, Apple przestał kreować trendy i wyznaczać standardy. Koreańczycy przejęli pałeczkę i zaczynają dominować. Również Android jest coraz bliżej systemu iOS.


Kolejną nowością, która pojawiła się na rynku jest iWatch. I tutaj Apple wydaje się mocno spóźniony. Sony zaprezentował już trzecią generację inteligentnych zegarków. Podobnie konkurencja z Korei. I w tym obszarze Apple przespał swój moment.

Nowy iWatch jest designerską perełką. Posiada znakomity interejs. To najbardziej udana z ostatnich premier Apple, ale po raz kolejny to nie jest premiera, która wyznacza nowe trendy.
Prezes Apple, Tim Cook twierdzi, że iWatch wyznacza nowy rozdział w historii firmy.
Słyszymy sporo o sportowych zastosowaniach, sensorach, które wyczuwają tętno i najlepszym wyświetlaczu na rynku.

Pewnie to będzie hit. Nie jest to jednak produkt, który zapewnia tak unikalne doświadczenia jak wcześniejsze gadżety Apple. To jeden z wielu smartwatchy na rynku i tyle. iWatch wykonano ze stali nierdzewnej, aluminium i 18-karatowego złota. Integracja z iPhone i jakość systemu operacyjnego pozostają na najwyższym, typowym dla Apple poziomie. Dzięki iWatch posiadamy doskonały czasomierz, który automatycznie dostosuje się do danej strefy czasowej oraz gadżet, który poinformuje nas o nowych wiadomościach z portali społecznościowych czy mailach. Innowacyjne i na najwyższym poziomie są czujniki, które analizują naszą kondycję w czasie wysiłku.

To idealny partner dla aktywnych sportowo i biznesowo. Nie dziwi znakomita ergonomia interfejsu. Bez problemu obsłużymy wszystkie funkcje, ciesząc się nimi niczym pierwszymi aplikacjami, które pamiętamy z czasów premiery początkowych generacji iPhone czy iPad.


Reasumując Apple rozwija to, co zaprezentowali Azjaci wiele miesięcy temu. Od Apple oczekujemy jednak znacznie więcej. Firma, która jest dziedzicem wizji Jobsa, ma obowiązek kreowania nowych trendów i dokonywania rewolucji technologicznej. Nowe produkty Apple to udoskonalone wersje tego, co konkurencja oferuje od dawna. Standardowo dla Apple nowe modele iPhone i iWatch to produkty niemal doskonałe. Perfekcyjne, ale pozbawione waloru innowacyjności i unikalności, które oferowało Apple w przeszłości. Design pozostaje na najwyższym poziomie. Tak czy inaczej rozczarowanie roku.