Wymalowane na biało i czerwono twarze, flagi, czapki, koszuli, banery i generalnie ogromna otoczka marketingowa nie pomogły. Najwyższy poziom i klasę zaprezentował Robert Kubica, który jest już liderem klasyfikacji generalnej Formuły 1. Warto przypomnieć, że F1 to najbardziej ekskluzywny i najdroższy sport świata. Warto również podkreślić, że Robert zawdzięcza swoją karierę ogromnej determinacji, talentowi... i nieustannemu wsparciu ojca.

Wracając do meritum. Nie strzeliliśmy ani jednej bramki. Były momenty, w których istniał cień nadziei na gol. Efektu jednak nie uzyskano. Ogromna otoczka marketingowa nie pomogła. Zabrakło talentu i odrobiny szczęścia. Przydałoby się również nieco więcej precyzji. Nie dokopaliśmy Niemcom. Nie udało się zwalczyć odwiecznego wroga Polaków. Co więcej, dwa gole strzelił nam osobnik, który jest polskiego pochodzenia. Słyszeliśmy okrzyki, że to Volksdeutsch. To jednak nie prawda. Przypomnijmy, że pochodzący z Polski Łukasz Podolski wielokrotnie starał się o to, aby zagrać w Polskiej drużynie. Pycha i korupcja władz Polskiej Piłki Nożnej jak zwykle zwyciężyły. Tradycyjnie już szukajmy winy w nas samych, nie skupiając się nadto na otoczeniu.

Nie pomógł nam również Kolos z Rodos. Generalnie magiczne zaklęcia to zbyt mało. Kibice są podzieleni na dwa fronty - tych którzy nadal łudzą się czekając na cud i tych którzy stracili nadzieję. Trendz.pl w dalszym ciągu krzyczy „Nic się nie stało...” wołając równocześnie o radykalne zmiany w świecie polskiej piłki nożnej. Czas na rewolucję. Małymi krokami nic nie zmienimy. I nie obwiniajmy Leo. Beenhaker w radykalny sposób odmienił reprezentację.