Hasło „Wszystko jest dla ludzi” wykorzystywane jest głównie przez zwolenników tego, co powszechnie uważane jest za szkodliwe. Człowiek codziennie musi sobie radzić z problemami. I tak, gdy stwierdzono, że kawa, a konkretnie kofeina w niej zawarta, szkodzi ludziom, wymyślono kawę bezkofeinową. Podobnie rzecz się miała z piwem. Teraz można czuć smak tego napoju, jednocześnie nie wzbogacając organizmu o procenty alkoholu. Co w takim razie z tymi, którzy chcą rzucić palenie, ale każdy swój dzień zaczynają od kawy – nieważne czy z kofeiną, czy bez oraz papierosa? Co z ploteczkami na przerwie w pracy, którym zawsze towarzyszy mały papierosik? Gdzie miejsce dla zestresowanych studentów? Odpowiedzią na powyższe problemy jest e-papieros.

Początki e-papierosa sięgają drugiej połowy XX w., ale dopiero w latach 90. firma Philip Morris próbowała wypuścić na rynek nietypowe, bo mniej szkodliwe dla zdrowia niż tradycyjne papierosy – e-papierosy. Projekt nie cieszył się dużym zainteresowanie. Na rynek wkroczyły Chiny, które w 2004 r. stworzyły e-fajkę. 2006 r. przyniósł e-papierosa o nazwie „Ruyan V8”. Model ten jest pierwowzorem dla dzisiejszych typów elektronicznych gadżetów, stworzonych dla zwolenników palenia tytoniu. Można powiedzieć, że od tego momentu odnotowuje się duże zainteresowanie e-papierosami. Urządzenia te stały się popularne w Polsce dopiero około 2 lat temu. Ma na to wpływ m.in. szeroka kampania zachęcająca do prowadzenia zdrowego trybu życia.

Na czym polega sekret e-papierosa? Uważa się, że jest on mniej szkodliwy od tradycyjnego papierosa, a to dlatego, ponieważ wkłady do niego nie zawierają szkodliwych substancji smolistych. Kształtem przypomina on przeciętnego przedstawiciela swojego gatunku, jakim jest np. „Camel”. Przewidziano również opcję dla wybrednych – można spotkać modele w kształcie fajki czy cygara. Dym z nich wydobywający się dymem nie jest, ale trzeba przyznać, że para wodna, bo o niej mowa, całkiem nieźle owy dym naśladuje. Wszystko to za sprawą ustnika, w którym znajduje się e-liquid, w którego składzie można znaleźć glicerynę i glicerol. Co z nikotyną? Ona również znajduje się w ustniku, ale na życzenie klienta może jej tam… w ogóle nie być! Teraz plotkowanie, siedzenie w pubie, stanie w korku razem z e-papierosem, który nie szkodzi zdrowiu