Nowy czasomierz według projektu Philippe Starcka nie przypomina żadnego z zegarów jakie widzieliśmy. Nie znajdziecie tu informacji o wysokości fal jak w Lodown. Nie ma wbudowanej komórki znanej z M300, ani koperty z wszystkimi śrubkami widocznymi jak na dłoni (Vulcania). Wręcz przeciwnie. W tym zegarku ledwo widać, gdzie jest tarcza.

Galwaniczne kryształy przykrywające wskazówki zostały zaprojektowane w taki sposób, by ledwo odróżniały się od reszty zegarka. Dzięki temu zabiegowi ciężko jest zauważyć, w którym miejscu kończy się pasek, a w którym zaczyna koperta. Nazwa Zamaskowanego Zegarka (Veiled Watch) jest całkowicie adekwatna do jego wyglądu.

Zegarek można kupić za 190 euro we francuskim sklepie Objectsby.