Dziwna forma, chyba po prostu nowoczesność, albo lepiej futuryzm i funkcjonalizm. Pralka, która może przypominać urządzenia z  filmów science fiction, ale podobno jest jak najbardziej realna i super wypierze wszystkie ubrania, nie niszcząc ich. Inspiracja zaczerpnięta z logo recycling, stąd również podział na 3 różne funkcje bębnów. Jeden to pralka, drugi suszarka, a ostatni zbiornik zawiera wodę i system filtracyjny. Woda przedostaje się do piorącego bębna, przez obrót całej maszyny zgodnie ze wskazówkami zegara. Nie trzeba odpompowywać jej po zakończonym procesie piorącym, ponieważ wystarczy, że dokona się obrotu dokładnie przeciwnego do poprzedniego i woda wraca do komory pierwszej. Dzięki systemowi filtrującemu woda zostaje oczyszczona, gotowa już do ponownego prania. Teraz tylko suszenie i gotowe. Takie to podobno proste. Czy ktoś skorzystałby z takiego re-cycle washer’a? Ja jednak wolę używać świeżą wodę do tego celu, niż przefiltrowaną. Fernanda Villanueva oraz Arturo Arino są autorami tego nowatorskiego projektu.