Jeśli macie dość grillowania albo nigdy nie byliście fanami tej prostej rozrywki, czas zabawić się bardziej wyrafinowanie - najwyższa pora wybrać się na piknik. Najlepiej w miejskim parku albo nad rzeką, tam gdzie można usiąść na trawie lub czystym piasku.

Na piknik zabieramy kosz pełen pyszności, obrus w kratę. Przyjemnie by było zabrać butelkę wina musującego, ale co na to miejscy strażnicy? Oprócz straży miejskiej zakłócającej spokojne piknikowanie, nie ma chyba bardziej nieproszonych gości na piknikowym obrusie lub w piknikowym koszu niż mrówki. Te jednak, solniczkę i pieprzniczkę, możesz zaprosić z czystym sumieniem.