Otoczenie traktujemy niemal rutynowo. Nie zwracamy uwagi na detale i zmiany. A to błąd... Kto wie, być może przechadzając się do pracy tą samą ulicą co zwykle spotkamy na przykład Marka Jenkinsa.

Nie słyszałam, aby wybierał się do Polski, ale życie jest nieobliczalne. Mark Jenkins to autor wyjątkowych instalacji. Świadczą one o wyjątkowym kunszcie artysty. Jego prace wzbudzają nieodłączne pytanie „O co chodzi?” Jego działania to przykład na to, jak skutecznie integrować przestrzeń publiczną z aktywnością artystyczną.