Gratulujemy Wam kreatywności. Zaskoczyła nas ilość zgłoszeń. Wybraliśmy kilka najciekawszych propozycji.

Nagrodę główną, papeterię Pee&Poo otrzymuje Pani Wanda Opiłka. Nagrodę pocieszenia, limitowany zestaw Coca Cola Zero, trafia do Pani Krystyny Kuziak.

A oto listy miłosny, który zdobył pierwszą nagrodę:

Moje stęsknione, drogie siku,
kocham Cię robić na trawniku.
Na peronie, w swojej ubikacji,
no i także w mojej pracy.
U sąsiadki , mojej siostry,
każdy może być zazdrosny.
Bo zabieram Cię ze sobą,
jesteś mego życia osłodą.
Czy biegam,latam czy skaczę,
wystarczy że się rozkraczę.
A ty mój drogi przyjacielu,
mimo trudów naprawdę wielu.
Już jesteś bardzo blisko mnie,
i nie powiesz mi nigdy 'nie'.
Nawet gdy na mróz Cię rzucam,
aż sprzeciwiają się me płuca.
Lecz nie, Ty o Mój żółciutki,
przy Tobie wsze bledną smutki.
Wiem, że kochasz mnie i Ty,
Chodź sikamy, raz, dwa, trzy!!!

Prezentujemy także wiersz Arkadiusza Kleniewskiego - "Kupa śmiechu":

Za górami, za lasami w czasie regresu
Żyli Siusiu i Kupka w otchłaniach sedesu.
Ach ! Cudowne życie: zarazki, dużo smrodku.
Piękne widoki, czystość niszczona w zarodku.
Muszla. Ach ten wspaniały szum wody w klozecie.
Powoduje zbliżenie - sami dobrze wiecie.
Siusiu: „A może posprzątamy gówien stertę?”
Kupka miała gdzieś taką posraną ofertę.
Kochała się bowiem w pewnym dużym gówienku.
Miała więc z naszym Siusiu poważnie na pieńku.
Siusiu uważał to gówienko za gówniarza
Typ który w sedesie bardzo często się zdarza.
Pewnego dnia gówienko wzięło Kupkę w tany.
No ale ich dalszy los był strasznie przesrany

Czy nie udała się rumba? Nie wyszła Samba?
Nie. Coś gorszego. Przyjechał facet od szamba.

Armagedon. Siusiu i Kupkę przeszły ciarki.
I zostali wciągnięci do beczki szambiarki.

Tam zapoznali inne siuśki i kupeczki.
Ale to historia z zupełnie innej beczki.

Koniec

I ja tam byłem, wody z klozetu nie piłem.
A to co tam widziałem tutaj opisałem.

Poniżej najciekawsze prace graficzne nadesłane na konkurs.

Get the Flash Player to see this player.