Eindhoven promuje się jako stolica europejskiego designu. To holenderskie miasto staje się istotną destynacją dla projektantów z całego świata. Wszyscy marzymy o tym, żeby taki status osiągnęła Łódź. Przed nami jednak sporo pracy.

Pretekstem do tygodnia designu w Eidhoven stała się prezentacja prac absolwentów lokalnej akademii designu.

Prace były prezentowane w różnych miejscach. To stare pofabryczne budynki, magazyny czy opuszczone fabryki firmy Philips.

Idealnym przykładem takiej przestrzeni okazał się Sectie C, kompleks przemysłowy z pracowniami projektowymi i obszarami roboczymi. Sectie C znajduje się we wschodniej części miasta. Miejsce integruje kilkudziesięciu projektantów. Tam tworzy m.in. Nacho Carbonell, który otworzył studio podczas tygodnia designu.

Projektanci nie ograniczyli się do prezentacji istniejących prac. Zaprezentowali proces twórczy i unikalną metodologię kreowania designu.

Studio Carbonell wyróżniają niezwykle interesujące modele krzeseł.

Kolejną atrakcją w Sectie C okazały się „Obiekty na sprzedaż”. To wystawa, która w mistrzowski sposób prezentuje wartościowy design dostępny w trzech wariantach cenowych. Poniżej 50 €, między 50-500 € i za ponad 500 €.

Designerski duet Os i Oos stworzył serię drewnianych stołów MDF zdobionych metalem i marmurem.

Design Week to nie tylko Sectie C.  Wspólny magazyn Kiki van Eijk i Joost van Bleiswijk  wyróżniały pokazy projektantów w wersji live. Powstały projekty zegara, szafy czy wazonu.

Siedziba Piet Hein EEK, która integruje studio projektowe, fabrykę, kawiarnię, galerię i butik, okazała się jednym z bardziej intrygujących miejsc imprezy.

Holenderscy projektanci prezentowali owoce kooperacji z belgijskimi designerami.

Intrygująca impreza, ale Łódź ma nadal szansę stać się europejską stolicą. Eindhoven nie rzuciło nas na kolana.