Stefano Merlo cofa się w swoich inspiracjach w czasie i przenosi w miejscu. Tradycyjnie poza miastem łapano deszczówkę, wykorzystując ją do wszystkiego, ale nie do picia. Wodę zbierano w wiadra. Dziś istnieją udoskonalone sposoby – zbiorniki, do których spływa deszczówka z dachu. Taką wodę z powodzeniem można wykorzystać w toalecie czy do prania.

Idea łapania wody do wiadra okazała się na tyle inspirująca dla młodego włoskiego projektanta, że postanowił w wiadro złapać energię. Słoneczną. Wiadro wystawione za dnia na słońce, kumuluje na tyle energii, że można ją wykorzystać w nocy. Wiadro świeci całą swoją powierzchnią. Przenośna lub przewoźna lampa na biwaki, do ogrodu etc.

Póki co, to tylko prototyp.