Najpierw były oszczędne Diesle, które spalały mniej paliwa niż silniki benzynowe. Potem wzrosła popularność kompresorów i sprężarek, które przyczyniały się do redukcji zużycia paliwa. Dzisiaj na rynku pojawiają się auta z napędem hybrydowym, czy też tylko z silnikiem elektrycznym. Tak, to dziś nawet Porsche i Ferrari skłaniają się ku nowatorskim rozwiązaniom. W tym czasie, Chińczycy z koncernu SAIC zbudowali prototyp samochodu jutra.

Został on nazwany „Leaf” co nie dziwi, gdy spojrzy się na zdjęcia modelu. Dach, przypominający liść, został pokryty bateriami słonecznymi. Przy kołach umieszczono małe turbiny wiatrowe, które będą poruszane przez wiatr powstający w czasie jazdy. Energia uzyskiwana z obu tych źródeł ma napędzać mały dwuosobowy pojazd, który dla podkreślenia charakteru, pomalowano na biało-zielono. Najciekawszą (i najbardziej innowacyjną) technologią zastosowaną w tym pojeździe jest technika budowy nadwozia. „Karoseria” jest zbudowana z organicznych struktur metalu (MOF), która ma wykorzystywać znajdujące się w atmosferze dwutlenek węgla i wodę do produkcji czystego tlenu! Czyli, auto będzie przeprowadzało coś w rodzaju fotosyntezy znanej ze świata roślin, co sprawi, że ten pojazd nie dość że nie będzie emitował spalin, to spaliny innych samochodów przerobi na tlen! Jeżeli Chińczycy mówią prawdę, to „Leaf” będzie ewenementem na skalę światową.

Nie znamy szczegółowych parametrów auta, osiągów czy ładowności. Prototyp ma zostać pokazany na zbliżającym się salonie samochodowym w Pekinie i kto wie, czy nie będzie tam największa sensacją. Cena, choćby przybliżona, nie została podana, gdyż ciężko oszacować, ile ta innowacyjna technologia może kosztować.

Samochód, który oczyszcza środowisko- uwierzycie? To niesamowite, mało kto spodziewał się pojazdu, który zredukuje to, co wyrzucił do atmosfery jadący obok „zwykły” samochód. Z drugiej strony, tak jak przy cenie, ciężko oszacować jak wydajny jest „Leaf”. Może skończy się na tym, że ekologiczny samochód w ciągu godziny jazdy oczyści tyle tlenu, ile mały, rosnący za oknem wiosenny dmuchawiec. W każdym bądź razie, mamy jakiś rodzaj może nie rewolucji, ale sensacji, która pokazuje nam, że technika zbliża się do tej, znanej z filmów s-f. Ile lat potrzeba na wprowadzenie takich aut? Nie wiem, ale na pewno więcej niż 15. Jeżeli nastąpi to wcześniej, to obiecuje, sam zapuszczę korzenie i zacznę produkować tlen