Apple stracił czynnik X. Steve Jobs z całą pewnością nie pozwoliłby na drogę, którą aktualnie podąża koncern.

Ewolucja i kopiowanie pomysłów Koreańczyków to zbyt mało.

Ostatni świeży model z serii Mac zaprezentowano lata temu.

Firmie brakuje przełomu na miarę pierwszego Macintosha z 1984 roku, iMaca z designem Sir Jonathana Ive, iPoda czy iPada.

Testując nowe modele komputerów takich marek jak Dell czy Acer, a nawet nową serię Yoga od Lenovo mamy wrażenie, że wzornictwo oferowane przez te produkty jest bardziej innowacyjne i świeże. To samo dotyczy nowych technologii.

Przewagą Maców pozostaje jedynie fenomenalny system operacyjny.

Przybliżę pewną kuriozalną scenę, którą zaobserwowałem w jednym z salonów Maca. Model Mac Mini był tam podłączony do kreującego trendy w technologii monitora marki Samsung, który oferował opcję ładowania smartfonów. Sytuacja jest naprawdę poważna i przypomina lata dziewięćdziesiąte.

Na ratunek gigantowi z Cupertino przychodzą projektanci z Curved / Labs.

Podczas World Wide Developers Conference zaprezentowali prototypy Maców, które nawiązują do kultowych modeli eMac i iMac.

To produkty o których nie możemy przestać myśleć. Śnią się po nocach i motywują do spędzania godzin w kolejkach pod Apple Store w Monachium czy Londynie.

Modele nawiązują do legendarnego iMaca, który był zgodny z filozofią zamkniętych systemów, które lansował Steve Jobs.

Nowy modele eMac i iMac oferuja zintegrowane głośniki i kamerę.

Komputery stworzono w kolorach zgodnych z linią ostatnich iPodów. To srebrny, szary, złoty, różowo-złoty i niebieski.

Miodność i wzornictwo, które przywołują na myśl najlepsze komputery od Apple.

Czy to zapowiedź nowej serii i kolejnej rewolucji w Apple ?