W czasach kryzysu nawet największe firmy są na skraju bankructwa. Ostatnio pojawiła się informacja, że zamierzają wycofać McDonalds’a z Islandii. Jest to szczególnie bolesne wydarzenie, ponieważ Islandczycy uwielbiają cheeseburgery.

Coca-Cola aby zwiększyć swoją malejącą sprzedaż, postanowiła wypuścić na rynek małe puszki z napojem. Mają one bowiem pomóc kontrolować konsumentom ich dzienny bilans energetyczny. Niegdyś takie małe puszeczki można było dostać tylko w samolotach. 
Dotychczas najmniejsze puszki miały 0,33 litra. Te mają mieć 0,22 litra i będą miały o 50 kalorii mniej, czyli około 90. Kilka lat temu, dla osób dbających o linię, proponowali Coca-Colę Light, później Zero. Teraz Coca-Cola pomyślała, że mała puszka będzie lepsza. W wersji mini zobaczymy również Fantę, Cherry Coke oraz Barq’s Root Beer.
Na początku zobaczymy je tylko w Nowym Jorku oraz Waszyngtonie, ale już w marcu 2010 mają pojawić się wszędzie.

Cena jeszcze nie jest znana. Ale nie spodziewam się, aby była o wiele niższa niż za 0,33l. 
Nowość polega na “mniej za więcej”. 
Jak Wam się podoba ten pomysł mini puszeczek?