Czas akcji to przełom lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku. Przygodę zaczynamy podczas lotu samolotem. Nagle, w wyniku awarii samolot zaczyna tracić wysokość i spada do wody. Bohater, próbując ratować życie, podąża w kierunku źródła światła i dociera do latarni morskiej, która okazuje się być wejściem do podwodnego miasta Rapture.

Rapture to miasto marzeń Andrew Ryana, biznesmena. Ryan zbudował to miasto jedynie dla wybitnych umysłów, geniuszy wśród ludzi - artystów, naukowców, badaczy. Mieszkańcy Rapture odkryli na dnie morza morskie ślimaki, które mogą przetwarzać tkankę ludzką w komórki macierzyste. Miało być to odkrycie przełomowe - największe umysły wśród ludzi mogłyby znaleźć środek na długowieczność czy odnaleźć lekarstwa na śmiertelne choroby. Badania nad ślimakami doprowadziły do stworzenia substancji o nazwie Adam i Ewa. Adam miał właściwości lecznicze i jednocześnie pozwalał na zwiększenie umiejętności psychicznych i fizycznych zażywającej go osoby. Ewa była swego rodzaju ładunkiem, punktem mocy potrzebnym do używania plazmidów (modyfikacji genetycznych dających bohaterowi różne moce).

Najmocniejszym atutem gry jest jej klimat. Grając w ten tytuł zawaliłem wiele, wiele nocy, ale powiem szczerze, jako etyczny hedonista nie żałuję ani sekundy! Gra jest bardzo dobrze dopracowana, designerski orgazm - jeżeli lubicie "vintage" nie mija aż do końca zabawy. Muzyka to osobny temat.  Wraz z gra dostajemy płytę soundtrack, która u mnie jest częściej w odtwarzaczu niż na półce.

Nie rozpisując się dalej powiem krótko, nawet jeżeli nie lubicie gier FPS (strzelanek First Person Shooter) - ten tytuł może zmienić Wasze wyobrażenia o tym gatunku.