Migaloo to firma znana z produkcji ekskluzywnych jachtów. Projektanci związani z marką tworzą nową niszę dla znudzonych zakupem kolejnych Ferrari szejków i oligarchów.

To sztuczne, pływające wyspy. Realizacje, które są zlokalizowane na oceanach oferują luksusowe apartamenty i dają świadomość własnej, niezależnej od zewnętrznych wpływów przestrzeni.

Sztuczna wyspa jest zlokalizowana na wysokości 80 metrów nad poziomem morza. Oprócz luksusowych apartamentów, znajdziemy w niej wodospady, park z palmami czy szklaną przestrzeń, która umożliwi obserwację morskiej flory i fauny.

Nie zabrakło takich atrakcji jak basen czy jacuzzi. Pozycją obowiązkową jest SPA z sauną, usługą masażu czy siłownią. Wszystko po to, aby właściciele przebywający na wyspie otrzymali luksusowy serwis, do którego są przyzwyczajeni.

Istotnym elementem realizacji jest lądowisko dla śmigłowców. Sztuczna wyspa ma oferować poczucie ekskluzywnej wolności i unikalnej w skali współczesnego świata intymności. Nowy trend wśród miliarderów ?