Do niedawna jeszcze nie koncentrowano się w ogóle na tym, jak architektura wpływa na przyrodę. Zmieniano krajobraz i wycinano lasy, nie zastanawiając się, jak taka ingerencja w naturalne środowisko wpłynie na ludzką egzystencję. Trwała ekspansja człowieka i budynki zawłaszczały coraz większe zielone przestrzenie, zamieniając je w betonową pustynię.

Przyszłość architektury musi jednak zmienić się radykalnie. Nie niszczenie, a kooperacja. Nie wyłączność, a przenikanie. Trend na architekturę przyjazną przyrodzie to konieczność. Doskonałym przykładem takiego podejścia jest dom zaprojektowany przez Feldman Architecture. Projektanci skoncentrowali budowę potężnego domu wokół 100-letniego dębu.

Majestatyczne drzewo znajduje się na środku dziedzińca, otoczone rzadką roślinnością. Tam też skupia się życie codzienne mieszkańców domu i mieści część wypoczynkowa. Szklane powierzchnie od podłogi do sufitu zapewniają idealny widok na podwórko, jednocześnie zapraszając naturę do środka.

Neutralne kolory budynku jak miedź, brąz i złamana biel nawiązują kolorystycznie do barw charakterystycznych dla otaczającej dom roślinności. Poprzez włączenie przyrody do serca domu, powstała niesamowita symbioza budynku i przyrody.