Tokio przygotowuje się do wyburzenia starego stadionu. Japońscy architekci protestują przeciwko nowemu, niezwykle drogiemu obiektowi. Letnia Olimpiada w Tokio odbędzie się w 2020 r. W przyszłym miesiącu rozpocznie się wyburzanie starego budynku, który powstał w 1964 r. Ta licząca bez mała 50 lat arena, gościła Igrzyska Olimpijskie w 1964 r. Władze miasta uznały, że jej konstrukcja jest za stara, by podołać organizacji największej sportowej imprezy na świecie.

Autorką nowego obiektu olimpijskiego jest rozchwytywana, brytyjska architekt Zaha Hadid. Projekt wizjonerki odpowiedzialnej za takie obiekty jak centrum sportów wodnych, powstałe na potrzeby igrzysk w Londynie wzbudza liczne wątpliwości i wywołuje kontrowersje.

Krytyka koncentruje się na ogromnych kosztach realizacji projektu i bryle, która nie jest spójna z otoczeniem.

Pod koniec maja Japońskie Centrum Promocji Sportu przedstawiło poprawioną wersję oryginalnego projektu.

Stadion jest mniejszy od budynku zaprojektowanego przez Hadid. Koszt realizacji jest dwukrotnie niższy niż obiekt stworzony przez Brytyjkę.

Krytycy twierdzą, że nowy stadion w dalszym ciągu przytłacza wielkością. To 70 metrów wysokości i wnętrze, które liczy 222 tysiące metrów kwadratowych przestrzeni.

Pomysł budowy areny krytykuje rezydujący w Tokio architekt Edward Suzuki. W sieci Internet trwa zbiórka podpisów pod petycją wzywającą do zachowania i renowacji starego obiektu oraz uznania go za zabytek i dobro narodowe.

Koszt nowej inwestycji pozostaje astronomiczny. To 170 miliardów jenów. Konserwacja obiektu ma pochłaniać kolejne 4,5 miliarda jenów rocznie. Analitycy wskazują na niż demograficzny, który od lat wpływa negatywnie na gospodarkę Kraju Kwitnącej Wiśni. Ich zdaniem Japonii nie stać na tak absurdalnie drogą inwestycję.

Laureat prestiżowej Nagrody Pritzkera, architekt Toyo Ito, przedstawił projekt zakładający renowację i rozbudowę istniejącego stadionu. Obiekt ma pomieścić 80 tysięcy widzów. (to wymóg Federacji Olimpijskiej).

Pomysł nie zyskał uznania rządzących elit.

Należy dodać, że projekt nowego stadionu posiada liczne grono zwolenników. Ich zdaniem Tokio, jedna z największych i najbogatszych metropolii świata, zasługuje na obiekt, który podkreśli bogactwo i skalę miasta.

Zamieszanie wokół projektu stadionu odbywa się w przeddzień zaplanowanej rozbiórki dawnego obiektu. Presję na przyspieszenie prac budowlanych wywiera Ministerstwo Edukacji, Sportu i Nauki. Nowy stadion przejdzie test generalny podczas Mistrzostw Świata w Rugby w 2019 roku.

Kontrowersyjna praca Hadid została uznana za najlepszą w konkursie na projekt nowego japońskiego stadionu narodowego w 2012 roku. Rok później Międzynarodowy Komitet Olimpijski przyznał Tokio prawo do organizacji letnich igrzysk olimpijskich w 2020 roku. Na dzień dzisiejszy rząd japoński ze względu na duże koszty i kontrowersyjną infrastrukturę odrzucił projekt.  Został rozpisany nowy przetarg. Nowy stadion ma pozostawać główną areną igrzysk. Jaki będzie finał tokijskiego zamieszania ? Czy to kolejny przykład potwierdzający kryzys współczesnej idei olimpijskiej ?