Otwarty na początku bieżącego roku londyński hotel Mondrian, zaprojektowany przez studio architektoniczne Tom’a Dixon’a, wyróżnia się spośród położonych nad Tamizą budynków niecodzienną linią i konstrukcją, przywodzącą na myśl morskie fale.

Wnętrze budynku łączy w sobie elegancję statku transatlantyckiego z wczesnych lat 20. z najnowszą stylistyką. Na wejściu rzuca się w oczy masywna recepcja i otwarte, przestrzenne lobby.
Diabeł tkwi tu w szczegółach – wykończona w szlachetnych metalach konstrukcja opiera się na linii i zaskakującemu kadrowaniu. Każdy element, nawet najmniejszy detal jest tu dopieszczony do perfekcji – widać to szczególnie przy drzwiach poszczególnych sypialni czy ekskluzywnych meblach, wypełniających pokoje.

W hotelu mieści się 359 sypialni. Pokoje zostały urządzone w różnych stylach, ich cechą wspólną są łączenia odważnych kolorów i metaliczne kontrasty.  Wnętrza nawiązują do morskich klimatów. Położony na najwyższym piętrze budynku bar, serwujący wariacje na temat klasycznych koktajli, wygląda jak ekskluzywne centrum nawigacyjne.