Turcja przeżywa nieustanny rozwój. Inwestycje rosną jak grzyby po deszczu. Bum budowlany, który ogarnął Stambuł, spowodował, że miasto zaczęło przypominać „szwajcarski ser”, a nie nowoczesne, zaplanowane i rozwijające się dynamicznie miasto.

Architekci z biura Julien de Smedt, wychodząc naprzeciw potrzebom mieszkalnym i estetycznym, zaproponowali nowy typ zabudowy. Celem projektantów stało się zagospodarowanie pustych przestrzeni, powstałych na nowo wybudowanych osiedlach, które raziły estetycznie i wprowadzały przestrzenny chaos. Trzy nowe obiekty miały ponadto zapewnić miejsce do integracji, relaksu i rekreacji. W futurystycznej formie znalazły swoją lokalizację apartamenty, lokale handlowe i usługowe, a także pożytku publicznego.

Twórcy innowacyjnego projektu wykorzystali w praktyce manipulację wizualną, która w genialny sposób wypełniła pustą przestrzeń między istniejącymi już budynkami. Geometryczne kształty i zaskakujące wzory nowych obiektów są rezultatem przemyślanej strategii, jak zrównoważyć część mieszkalną osiedli, zapewnić prywatność mieszkańcom, a jednocześnie wygospodarować miejsce na usługi. Handlowa przestrzeń została zintegrowana na niższych systemach, ale bez burzenia zaplanowanej formy.

Warto zwrócić uwagę na charakterystyczne linie ciągłe obiektów, które wydają się nie kończyć. Jeden z projektów, nazwany „Park nieskończoności”, zachwyca falistym kształtem, przypominającym falę morską. Budynek składa się z kilkupiętrowych poziomów z apartamentami, z których rozciąga się widok na dziedzińce wewnętrzne, zapełnione bujną roślinnością.

Propozycja nowoczesnego i spójnego zagospodarowania przestrzennego jest coraz poważniej rozważana przez tureckie władze miasta. Mamy nadzieję, że zostaną zrealizowane.