DOHA to jedno z najbardziej dynamicznych miast krajów Bliskiego Wschodu. Stolica Kataru od kilku lat skutecznie rywalizuje z Dubajem i Abu Dhabi o miano centrum regionu.

Co ciekawe, katarska metropolia nie jest bez szans. Katar w przeciwieństwie do Arabii Saudyjskiej czy nawet Emiratów Arabskich jawi się jako swoista oaza liberalizmu.

Proces dynamicznego rozwoju miasta postanowił uchwycić grecki fotograf. To Pigmalion Karatzas.

Miasto zamieszkuje około 2 milionów ludzi, z czego ponad 80 procent to emigranci, którzy przyjechali tu w poszukiwaniu szczęścia.

Pierwszy etap modernizacji DOHA przeżywa już w latach 70. XX wieku. Lata 80. i 90. to spowolnienie. Prawdziwy boom rozwojowy stolica Kataru przeżywa już w XXI wieku.

Katar to państwo, które szczyci się jednym z najwyższych wskaźników rozwoju gospodarczego na świecie. Co ciekawe, DOHA staje się nie tylko centrum rywalizującym skalą, ale również potencjałem intelektualnym. To prawdziwa stolica know-how i metropolia innowacji, która skupia najbardziej kreatywnych i liberalnie nastawionych, jak na standardy panujące w regionie, ludzi.

DOHA to mocny sektor IT i sporo firm z branży najnowszych technologii. Północna część metropolii skupia budynki biznesowe i jest miejscem zamieszkania dyplomatów. Znajdziemy tu liczne hotele, centra handlowe czy nowoczesne apartamentowce. W mieście planowany jest szereg supernowoczesnych inwestycji, tj. luksusowy nadmorski wieżowiec Pearl. Nie brakuje tu pól golfowych, klubów tenisowych, a nawet wzorowanych na amerykańskich kampusów uniwersyteckich. DOHA to miasto, które zbyt często pomijamy, koncentrując się na Dubaju. To błąd. To jedna z ciekawszych metropolii nowego świata, którego centrum przesunęło się w rejon Azji i Pacyfiku.