BAZA FIRM
SKLEP
WĄTKI Z ARTYKUŁÓW

W Genewie pojawiają się auta lepsze i gorsze. Pojawiają się też także takie, które nie wiadomo czy są zrobionymi na poważnie, czy to po prostu żart producentów. Taki jest malezyjski Bufori Mk VI.
Prawdę mówiąc, Malezja nie ma zbyt rozbudowanej tradycji robienia aut, więc można im wybaczyć. Sylwetka pojazdu nawiązuje do limuzyn z lat 30. Niestety, dość nieudolnie, bo Bufori brakuje wiele uroku, a co gorsza wygląda jakby było zrobione z plastiku, a tak nie jest, gdyż karoseria została wykonana z włókna węglowego i kevlaru. Głęboko osadzone przednie światła, zamiast kojarzyć się z klasyką czy prestiżem, kojarzą się z nastolatkiem ze szpachlą i wizją taniego tuningu. Tylna, mocno wydłużona część auta przypomina bardziej odwłok pająka, niż auto dla elit.
| Więcej w kategorii Premium >> |

