Być może już po raz ostatni nie na swojej scenie aktorzy warszawskiego TR wystawią “Anioły w Ameryce”. Tym razem nie w auli SGGW przy Rakowieckiej, ale w postindustrialnym studiu Rekording w Ursusie.

Być może po raz ostatni, bo już latem przyszłego roku planowane jest otwarcie na Mokotowie teatru Krzysztofa Warlikowskiego. Tymczasem po dłuższej przerwie i sukcesach za granicą, zespół Krzysztofa Warlikowskiego po raz kolejny pokaże warszawskiej publiczności sztukę Tony’ego Kushnera.

W „Aniołach...” poznajemy młodego prawnika, ukrytego geja, zafascynowanego postacią swojego przełożonego, senatora Roya Cohna (zatwardziałego republikanina, antysemitę, antykomunistę i jednocześnie umierającego na AIDS starego pedała), którego historia porwała Amerykę i resztę świata, gdy HBO zrealizowała telewizyjną wersje dramatu z obsadą największych gwiazd. Sztuka mówi o mniejszościach, o AIDS, o prawie do miłości i o odkupieniu.

W TR w rolę młodego Joe’go Pitta wcielił się rewelacyjny Maciej Stuhr, a jego mentora zagrał diaboliczny Andrzej Chyra. Ostatni dzwonek, żeby kupić bilety, www.trwarszawa.pl.