Tej nocy odbyło się 80- te, jubileuszowe rozdanie nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej. Jak co roku największe emocje wzbudzała nagroda dla najlepszego filmu. W tej kategorii zwyciężył flm braci Coen "To nie jest kraj dla starych ludzi", uważany za głównego faworyta. Film zgarnął już sporo nagród na międzynarodowych festiwalach a Oscara otrzymał również za scenariusz adaptowany i reżyserię. Javier Bardem zwyciężył w kategorii najlepszy aktor drugoplanowy.

Najlepszą aktorką została Marion Cotillard, za film "Niczego nie żałuję-Edith Piaf".


zdjęcie: Marion Cotillard

Najlepszym aktorem, za rolę potentata naftowego w "Aż poleje się krew", otrzymał Daniel Day-Lewis. Ten film wygrał także w kategorii najlepsze zdjęcia. Trzy Oscary za jednym zamachem przypadł filmowi "Ultimatum Bourne'a".



Zdjęcie: Javier Bardem oraz Daniel Day- Lewis

Tradycyjnie o złote statuetki walczyły filmy nakręcone w Hollywood. Ukłonem w stronę kina światowego jest nagroda za najlepszy film zagraniczny. W tym roku nominację w tej kategorii otrzymał Andrzej Wajda za "Katyń" - niestety skończyło się jedynie na uznaniu dla polskiego reżysera. Nagroda trafiła do rąk autorów niemiecko - austriackiego filmu "Fałszerze".

Nie zabrakło jednak polskiego akcentu - Oscara za animowany film krótkometrażowy otrzymała polsko- brytyjska koprodukcja "Piotruś i Wilk".

Jak co roku na czerwonym dywanie nie zabrakło pięknych kobiet, zabójczo przystojnych mężczyzn i kreacji od najlepszych projektantów.



Zdjęcie: plakat z filmu Piotruś i Wilk